Losowa postać

Prev Next

Afrodyta

  Była patronką szczęśliwej miłości i najpiękniejszą ze wszystkich bogiń. Powstała z morskiej piany niedaleko Cypru. Najwyraźniej oczekiwano narodzin, skoro powitały ją Wdzięki, Uśmiechy i Igraszki, które odtąd nie odstępowały pięknej...

Chimera

  Chimera, podobnie jak Sfinks, Cerber i wiele innych potworów, była owocem związku Echidny i Tyfona. Obdarzona głową lwa oraz ogonem smoka, wychowywała się u Amisodaresa, króla Karii. Według Homera był...

Hermes

  Skrzydłonogi posłaniec pełnił funkcję herolda Zeusa, był patronem podróżników, kupców i złodziei. Dzięki jego pomysłowości życie ludzkie stało się bogatsze i weselsze.   Hermes, syn Zeusa i Mai, urodził się w Arkadii...

Mojry

  Trzy inne córki Zeusa i Temidy: Mojry. Kloto, Lachezis i Atropos tylko z pozoru sprawiały wrażenie potulnych dziewcząt. W rzeczywistości boginie te, przedstawiane jako prządki, decydowały o długości ludzkiego żywota....

Dagan

Bóg pochodzenia prawdopodobnie zachodniosemickiego (syryjskiego). Cieszył się on wielką czcią nad środkowym Eufratem, przede wszystkim w Mari (dzis. Tell-Hariri) i w Tutul = (H)it. Po opanowaniu tych krajów przez dynastię...

Dumuzi

Dumuzi („syn prawowity”), to jest Tamuz, opiekun rolnictwa, uosobienie życia przyrody i jej siły twórczej. Według podań co roku wraz z zamieraniem roślinności zstępuje do podziemia, a na wiosnę budzi...

Nabu

Nabu (biblijny Nebo), bóg miasta Barsip (dzis. Birs Nimrud, blisko Babilonu). Słynął jako opiekun pisma, piśmiennictwa i mądrości w ogóle. Mając pod opieką „tablicę przeznaczenia”, na uroczystym posiedzeniu bogów z...

Nasr

  Poza trzema boginiami Koran wymienia jeszcze kilku innych idoli czczonych w czasach dżahilijji. Są to: Ja'uk, Jaghus, Nasr i Wadd. Nasr (pol. orzeł) był bóstwem jemeńskim, podobnie jak Wadd (pol....

Chejron

  Chejron urodził się ze związku tytana Kronosa i nimfy Filyry. Apollo i Artemida przekazali mu cenną wiedzę, ucząc go sztuki leczenia oraz myślistwa. Centaur udzielał porad w grocie u stóp...

Muzy

  Piękne córki Zeusa i Mnemosyne, patronujące starożytnym sztukom i naukom, stanowiły nieodłączne towarzystwo Apolla. Artyści z niecierpliwością czekali na ich nadejście i pomoc w twórczych mękach...   ARTYBUTY ERATO (Umiłowana) - muza poezji miłosnej,...

Ciekawostki

Prev Next

Ewangelia Łukasza

Ewangelia Łukasza

Ewangelistę Łukasza symbolizuje wól - zwierzę ofiarne Starego Testamentu. Jako ofiara Nowego Testamentu został złożony w ofierze Chrystus, ukazany przez ewangelistę jako Zbawiciel.

Zbawiciel/zbrodniarz

Zbawiciel/zbrodniarz

Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa stanowią dla chrześcijan najważniejszy etap jego działalności i podstawę wiary. W świetle prawa rzymskiego Mesjasz umierał jako wichrzyciel, w sposób przewidziany dla największych zbrodniarzy.

Majowie

Majowie

Majowie to obecnie ludność tubylcza, przede wszystkim wiejska, zamieszkująca południową część Meksyku (zwłaszcza Jukatan) oraz Gwatemalę, Belize; Honduras i Salwador. Stanowią największe skupisko ludności indiańskiej na północ od Peru; ich...

Arabski etos rycerski

Arabski etos rycerski

W okresie przedmuzułmańskim życiem beduinów na Półwyspie Arabskim kierował etos rycerski, nazywany ird lub muruwwa. Byfy to wszelkiego rodzaju nakazy tradycji dotyczące tego, co można by nazwać moralnością postępowania. Etos...

Artysta i zabójca

Artysta i zabójca

  Dedal słynął w całej Helladzie z wykonywania niezwykłych posągów. Artysta pierwszy zaczął rzeźbić postacie ludzkie z otwartymi oczami i wyciągniętymi rękami. Tak bardzo przypominały żywych ludzi, że kapłani przywiązywali je...

Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa

Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa

Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa stanowią dla chrześcijan najważniejszy etap jego działalności i podstawę wiary. W świetle prawa rzymskiego Mesjasz umierał jako wichrzyciel, w sposób przewidziany dla największych zbrodniarzy.

Tu narodził sie Jezus

Tu narodził sie Jezus

W miejscu narodzenia Jezusa umieszczono w XVIII w. srebrną gwiazdę z łacińskim napisem: Tu narodził się z Dziewicy Marii Jezus Chrystus. Stanowi ona jedno z miejsc najczęściej odwiedzanych przez pielgrzymów.

Łuk Tytusa

Łuk Tytusa

Relief na Łuku Tytusa w Rzymie ukazuje żołnierzy rzymskich z łupami zrabowanymi w Świątyni Jerozolimskiej po zdobyciu miasta w 70 r. n.e.  

Doborowe towarzystwo

Doborowe towarzystwo

Dionizos przemierzał świat wraz ze swoim niezwykłym orszakiem. Znaleźli się w nim satyrowie - postaci na poły zwierzęce, z końskimi lub oślimi uszami i ogonem, a także pokrewni im sylenowie...

Ojczyzna Arabów

Ojczyzna Arabów

Najstarsze dzieje Arabów i innych ludów semickich są związane z Półwyspem Arabskim, skąd ludy te rozprzestrzeniły się na rozległe obszary Bliskiego Wschodu i Aftyki Północnej.

Losowy cytat

Prev Next

Mistrz zen Dogen

Mistrz zen Dogen

 Bez niepokoju, jako ostrogi grzęźniemy w mieliznach życia, wciąż zamknięci w lochu naszych przymusowych popędów i podświadomych lęków

Heraklit

Heraklit

Daremnie chcą się oczyścić, skraplając się krwią - pisał Heraklit o mistach - jak gdyby ten, kto wszedł w błoto, błotem chciał się oczyścić. Mógłby uchodzić za obłąkanego, gdyby go...

Amy Carmichael

Amy Carmichael

Możesz dawać bez miłości. Ale nie możesz kochać bez dawania.

Jan Fischer

Jan Fischer

Dobry człowiek nie jest doskonały, dobry człowiek to człowiek uczciwy, wierny, i taki który bez wahania reaguje na głos Boga w swoim życiu.

Erich Fromm

Erich Fromm

 Umieć się koncentrować, znaczy umieć być samym sobą, a to jest właśnie warunkiem zdolności kochania

Nauki Buddy

Nauki Buddy

Ani ogień, ani wiatr, narodziny, ani śmierci nie mogą wymazać naszych dobrych uczynków.

Mahamagalasuta

Mahamagalasuta

Okazywać pomoc rodzicom i troszczyć się czule o żonę i dzieci, mieć spokojną, unormowaną pracę, bo to naprawdę szczyt szczęścia.

Heraklit

Heraklit

Tego świata, jednego i tego samego świata wszechrzeczy, nie stworzył nikt spośród bogów ani też nikt spośród ludzi, lecz był on zawsze, jest i będzie wiecznie żywym ogniem zapalającym się...

Budda (Mahawagga 1, 21)

Budda (Mahawagga 1, 21)

„Zapalił to ogień pożądania, ogień nienawiści, ogień niewiedzy, zapalił to lęk przed narodzinami, starzeniem się, śmiercią, zmartwieniem, biadaniem, cierpieniem, przygnębieniem i rozpaczą (...). Mając to na uwadze uczeń biegły (w...

Nauki Buddy

Nauki Buddy

Nie zostanie ukarany za swój gniew, będzie ukarany przez swój gniew.

Kategoria: Chrześcijaństwo
Opublikowano

Od początku chrześcijaństwo starało się ująć swoją doktrynę w pewne formuły. Spotyka się je już w Nowym Testamencie (Fil. 2, 5-11: 1 Kor. 1, 18-25). Formułując swoje poglądy, chrześcijaństwo odcinało się tak od istniejącej doktryny żydowskiej, jak i pogańskiej. Dzieło formułowania doktryny, zapoczątkowane w Nowym Testamencie, kontynuowali w II wieku pisarze kościelni, zwani ojcami apostolskimi, ponieważ uważano ich za kontynuatorów tradycji apostołów. Byli to np. biskupi Klemens Rzymski, Ignacy z Antiochii czy Polikarp ze Smyrny, których znamy z listów, jakie pisali do innych gmin. W tym okresie powstał zbiór zarządzeń i przepisów kościelnych: „Nauka dwunastu apostołów", znany pod grecką nazwą Didache ton dodeka apostolon, częściej po prostu Didache, oraz utwór apokaliptyczny o charakterze moralizującym Pasterz, będący dziełem Hermasa. Jednak prawdziwą teologię zaczął Kościół tworzyć w sporach z gnostycyzmem, ruchem filozoficzno-religijnym, charakteryzującym się dualizmem, który uważał, że istnieją dwie prazasady - materia i duch oraz przyjmował, że zło pochodzące z materii i dobro pochodzące z boga są czynnikami odwiecznymi, lub też tłumaczył zło jako degenerację czy skutek upadku początkowo dobrego świata. Nawiązywał on do koncepcji chrześcijańskich i dlatego uważano go za błędne, heretyckie chrześcijaństwo. Walka chrześcijaństwa z gnostycyzmem była ostra i długotrwała i przyczyniła się do rozwoju doktryny teologicznej w kościele starożytnym. Gnostycyzm głosił, że zbawienie człowieka zależy od poznania (po grecku gnosis, stąd jego nazwa) przez człowieka jego prawdziwej natury i przeznaczenia. Sprzeciwiali się temu twórcy kościelnej doktryny, zwani Ojcami Kościoła. Nauczali oni, że Bóg stworzył wszystko i że Jezus jest Synem Bożym, a zarazem prawdziwym człowiekiem, i że ludzie mogą być zbawieni tylko przez wiarę w niego. Takie stawianie tych problemów narzucał właśnie gnostycyzm. Rozbudowując pojęciowo doktrynę chrześcijańską, Ojcowie greccy, piszący po grecku, widzieli w chrześcijaństwie głównie filozofię, którą pojmowali jako naukę o mądrości, a Chrystus był dla nich przede wszystkim nauczycielem, Kościół zaś swego rodzaju szkołą rozwijającą nadal kulturę antyczną. Inaczej pojmowali chrześcijaństwo łacińscy Ojcowie, czyli pisarze wczesnokościelni, piszący po łacinie. Dla nich chrześcijaństwo było głównie prawem, Bóg jawił im się przede wszystkim jako sędzia, a Chrystus jako obrońca. Kościół zaś uważali za społeczność prawną i wielu z nich sprzeciwiało się kulturze antycznej, a także często ją potępiało i odrzucało.

 

Za pierwszego Ojca Kościoła uchodzi Ireneusz z Azji Mniejszej, będący później biskupem Lionu (zmarł śmiercią męczeńską ok. 202 r.). Zwalczał stanowczo gnostycyzm i doprowadził do zgody pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnim w sporze o święto Wielkanocy. Gnostycyzmowi przeciwstawiał apostolskie wyznanie wiary i tradycję apostolską, kontynuowaną przez biskupów. Przedstawił on w zwięzłym ujęciu dzieje świata od stworzenia poprzez upadek pierwszych rodziców i grzech pierworodny do zbawienia przez Chrystusa i odnowy każdego boskiego dzieła. To odnowienie nazwano recapitulatio.

 

Gnostycyzm zwalczał też w swych pismach Klemens z Aleksandrii (zmarł ok. 216 r.), kierujący słynną szkołą katechetyczną w tym mieście, gdzie starano się dokonać syntezy chrześcijaństwa z filozofią grecką w jej neoplatońskim ujęciu. Klemens pojmował dzieło zbawienia jako wychowywanie przez Boga, a „wiedzę", czyli gnozę chrześcijańską, za coś wyższego niż sama wiara. Jego uczniem, też działającym w tej szkole, był Orygenes (185-253), który przedtem wraz z Plotynem uczył się u Ammoniusza Sakkasa, a potem założył ok. 230 r. w Cezarei szkołę katechetyczną, która przyćmiewała aleksandryjską. Orygenes był największym mędrcem chrześcijańskiej starożytności na Wschodzie. Według Epifaniusza miał napisać 6000 dzieł, a Euzebiusz podaje, że miał 7 tachygrafów i 7. przepisywaczy. Zasłynął on jako znawca Biblii, którą gorliwie studiował, a jego wielkim dziełem, zachowanym tylko we fragmentach, była Heksapla, w której przekazał wówczas istniejące wersje tekstu biblijnego. Opracował też wiele komentarzy do ksiąg Starego i Nowego Testamentu, przy czym stosował wykład alegoryczny, czyli przenośny, gdyż poza znaczeniem dosłownym w tekstach biblijnych doszukiwał się jakiegoś ukrytego duchowego, wewnętrznego sensu. Orygenes głosił, że Bóg stworzył najpierw istoty duchowe, ale gdy wiele z nich upadło, stworzył świat widzialny, by oczyścić człowieka, aby znowu mógł wznieść się do świata duchowego i połączyć się z Bogiem. To oczyszczenie miało objąć wszystko. Orygenes w dziele „O początkach" (Peri ton archon) nauczał o „odnowieniu wszystkiego" i przywróceniu do pierwotnego, lepszego stanu „apokatastasis ton panton". Według niego świat znajduje się w ciągłej zmianie między odpadaniem od Boga i powracaniem do niego i nic dojdzie nigdy do stadium końcowego. Przez swą eschatologię Orygenes, chcąc być wierny chrześcijaństwu i kładąc wielki nacisk na nauczanie kościelne oraz uważając błąd w nauce za gorszy niż błąd moralny, popadł w zatarg z podstawową nauką chrześcijaństwa, choć pogodził wiarę z wiedzą i pokonał pogańską gnozę. Ale ponieważ jego nauka pozwalała na różne wnioski i powodowała odmienne i często uważane za błędne interpretacje, potępiono ją dwa wieki po śmierci Orygenesa na piątym soborze powszechnym w Konstantynopolu w 553 r.

 

Pierwszym z łacińskich Ojców i pisarzy kościelnych jest Tertulian (ur. ok. 160 r., zm. 220 r.). Wykształcony prawnik kartagiński, był pierwszym pisarzem kościelnym piszącym po łacinie. Stosując często prawniczy styl, jasno formułował swoje myśli i ustalił szereg ważnych sformułowań dogmatycznych. Odrzucał filozofię, a poznanie przez wiarę pojmował jako różniące się gatunkowo od poznania rozumowego. Chrześcijaństwo było dlań przede wszystkim „nowym prawem Chrystusa". Głosił, że koniecznym warunkiem zasłużenia sobie na szczęśliwość wieczną jest przestrzeganie tego prawa. Bronił chrześcijan i ich religii przed zarzutami bezbożności i bezeceństw; twierdził, że mimo prześladowań są oni wierni państwu i cesarzom, za których się modlą. Podkreślał, że filozofowie pogańscy nie wierzyli w bogów, a mimo to nie zmuszano ich do składania ofiar i nie karano tak jak chrześcijan.

 

Dalej doktrynę chrześcijańską i teologię chrześcijaństwa na zachodzie rozwijał Cyprian z Kartaginy (ok. 200 lub 210-258 r.), który był autorem powiedzenia: „Poza Kościołem nie ma zbawienia", oraz innego: „Kto nie ma Kościoła za matkę, nie może mieć Boga za ojca".

 

Szczególny wpływ na ukształtowanie doktryny chrześcijańskiej wywarł pochodzący z północnej Afryki Augustyn (354-430), najlepiej znany z wszystkich zachodnich autorów kościelnych starożytności. Ojciec jego był poganinem a matka chrześcijanką. W młodości, studiując, wiódł swobodne życie, ale pod wpływem pism Cycerona opamiętał się, zmienił swe życie. Był manichejczykiem, potem sceptykiem, aż wreszcie przyjął chrześcijaństwo i został biskupem północnoafrykańskiego miasta Hippony. Najbardziej znanymi z jego utworów są „Wyznania" (Confessiones), będące w formie modlitwy czy spowiedzi ujętą autobiografią Augustyna, stanowiącą arcydzieło literatury światowej, w której opisał swą młodość w czarnych barwach, oraz De civitate Dei, (czyli „O państwie bożym"), w którym wyłożył własną koncepcję historii świata, przedstawiając ją jako grę stosunków i ciągłe zmaganie pomiędzy „państwem bożym", czyli Kościołem, i „państwem ziemskim", czyli zepsutą społecznością ludzką, przy czym głosił, że to państwo ziemskie musi być poddane Kościołowi. Doktryna ta wywarła później wpływ na myśl kościelną, powodując w średniowieczu wiele sporów papiestwa z władzą świecką. Największy wpływ na teologię wywarł Augustyn twierdzeniem, że człowiek tylko wtedy zaspokoi swą tęsknotę do szczęścia i spokoju, jeśli swą miłość skieruje ku Bogu, oraz swą nauką o grzechu pierworodnym i przeznaczeniu, czyli predestynacji. Twierdził bowiem, że grzech ten skalał naturę człowieka, który sam nie może czynić dobrze, jeśli Bóg przez odpuszczenie grzechów go do tego nie doprowadzi. Głosił też, że zbawienie człowieka nie zależy od jego woli, ale od wiecznego zrządzenia, czyli przeznaczenia bożego - predestynacji, do czego później nawiązali twórcy Reformacji.

 

Od samego początku chrześcijaństwo twierdziło, że Jezus jest Zbawicielem, Panem i Synem Bożym i że ten, kto wierzy w niego, łączy się z samym Bogiem (Jan 20, 29; 2 Kor. 5, 19; Hebr. 1, 1 -14), oraz głosiło objawienie o Duchu Świętym. Już Ewangelia Mateusza w nakazie chrztu zawiera trójczłonową formułę, bo chrzest miał się dokonywać „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mat. 28, 19; 2 Kor. 13, 13). Jednak już w czasach Nowego Testamentu istniały różnice poglądów, które wraz z rozwojem Kościoła zaczęły się pogłębiać. Wkrótce konieczne stało się wyjaśnienie, jak pogodzić tę Trójcę z wiarą w jednego Boga. W tym celu bardzo wcześnie powoływano się na znaną w hellenistycznej filozofii koncepcję Logosu jako boskiej siły działającej w świecie. Chrystusa uważano za Logos, który stał się człowiekiem. Później zaczęto sobie wyobrażać, że trzy osoby bóstwa są różnymi formami jednego i tego samego Boga jako stwórcy, odkupiciela i Ducha. Problem ten wystąpił szczególnie ostro, gdy na początku IV wieku kapłan Ariusz wyraził w Aleksandrii pogląd, że to nie sam Bóg, ale stworzony przez niego na początku świata Logos przybrał postać człowieka i stał się Chrystusem. W tym ujęciu nie był on bogiem, lecz swego rodzaju półbogiem czy herosem w stylu antycznym, który był nauczycielem i mógł być wzorcem moralnym. Rozgorzał wtedy spór dogmatyczny. Ariusza, za jego poglądy, potępił biskup Aleksander. Ale Ariusz miał wielu zwolenników i spór trwał nadal i się pogłębiał. Toteż cesarz Konstantyn zwołał wszystkich biskupów rzymskiego imperium na pierwszy sobór powszechny do Nicei w 325 r. Ustalono wtedy datę Wielkanocy i uchwalono, że Chrystus ma taką samą naturę jak Ojciec i dlatego jest mu współistotny - homousios i jako taki nie był stworzony. Mimo to zwolennicy arianizmu, bo tak nazwano naukę Ariusza, trwali przy swoim i pozyskiwali dla swej doktryny coraz szersze kręgi chrześcijan. Zdecydowanie przeciw ich poglądom wystąpił od 328 r. nowy biskup Aleksandrii, Atanazy (295-ok. 370), pięciokrotnie skazywany przez przeciwników na wygnanie. Walczył on prawie przez 40 lat o uznanie pełnego bóstwa w Chrystusie i podkreślał, że tylko wtedy, gdy Chrystus jest także prawdziwym bogiem, a nie tylko przybranym jego synem, może on ubóstwić człowieka. Ułożył on nowe wyznanie wiary. Doczekał się pod koniec życia osłabienia wpływu arianizmu, który pozyskiwał sobie cesarzy i władców i wielu zwolenników w różnych krajach. Pod wpływem jego nauczania później, w 381 r., drugi sobór powszechny w Konstantynopolu uchwalił, że Chrystus oraz Duch św. mają tę samą istotę, co Ojciec i są współistotni. Uchwalono też, że Bóg jest w Trójcy jedyny, co wyjaśniano tym, że ma jedną istotę (po grecku ousia,) ale trzy osoby (greckie hypostasis - „osoba" lub prosopon, „maska na twarz, osoba", co na łacinę tłumaczono terminem persona). Uznano więc wtedy, że jeden Bóg przejawia się w trzech formach objawienia. Rezultatem tych sporów było nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary, odmawiane dziś we wszystkich społecznościach kościelnych w niedzielnej mszy (prawosławie, niektóre luterańskie, rzymskie), a w Kościele rzymskim także w codziennej mszy. Spory jednak trwały dalej i powodowały rozdrobnienie się chrześcijaństwa na Kościoły różnie pojmujące bóstwo Chrystusa.

 

Uznanie Chrystusa za prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka na dwóch pierwszych soborach zapoczątkowało u progu V wieku nowe spory wokół problemu, jak wyjaśnić stosunek obu natur - boskiej i ludzkiej w Chrystusie. Były to tzw. spory chrystologiczne trwające prawie dwa wieki. Charakter tych sporów był głównie religijny, choć miały one też reperkusje społeczne, ważne dla całego chrześcijaństwa. Uważano bowiem, że „Chrystus może zbawić i ubóstwić człowieka, tylko wtedy, jeśli jest bogiem". Podobnie też zbawienie to może objąć cielesnego człowieka i dać mu korzyść, jeśli Chrystus jest człowiekiem. Problem ten starał się rozwiązać Nestoriusz, patriarcha Konstantynopola, nauczając, że w Chrystusie są dwie niezmienne natury - boska i ludzka, stanowiące dwie odrębne wielkości, oraz silniej podkreślając człowieczeństwo Jezusa. Spotkało się to ze sprzeciwem większości chrześcijaństwa. Zwołano nowy, trzeci już sobór powszechny do Efezu w 431 r. Potępiono tam Nestoriusza jako heretyka, a jego naukę uznano za błędną. Jednak zwolennicy nestorianizmu w tym wielu biskupów, nie uznali tej decyzji i udali się do Persji, gdzie zdobyli przewagę. Stamtąd wysyłali misje na Półwysep Arabski, wywierając wpływ na później powstały na tym terenie islam, dotarli też do Indii oraz Chin i na Jawę. Ich resztki przetrwały do dziś koło Mossulu w Iraku i koło jeziora Urmia.

 

Inną naukę głosił monofizytyzm utrzymujący, że w Chrystusie była jedna natura - po grecku mona fysis. Jego zwolennicy uważali, że to co boskie, nie może się połączyć z tym, co ludzkie i głosili, że człowieczeństwo było zewnętrzną powłoką Logosu. Ich pierwszym przywódcą był Cyryl z Aleksandrii (zmarł 444 r.), który zwalczał Nestoriusza. Ponieważ Nestoriusz utrzymywał, że Dziewica Maryja porodziła tylko człowieka, Cyryl twierdząc, że obie natury są w Chrystusie nierozdzielne nazwał ją Bogarodzicielką - po grecku theotokos. Na podstawie nauki Cyryla mnich konstantynopolitański Eutyches utrzymywał, że Chrystus jako Bóg-człowiek ma dwie natury, ale istnieje tylko w jednej, gdyż boska natura całkowicie wchłonęła ludzką. Tę jego naukę potępił najpierw jego własny patriarcha, a potem papież Leon I Wielki. Ponieważ monofizytyzm wręcz zaprzeczał jakoby Chrystus miał prawdziwą ludzką naturę, zajął się tą sprawą czwarty sobór powszechny w Chalcedonie w 451 r. Odrzucono na nim i nestorianizm, i monofizytyzm i nawiązując do słynnego listu dogmatycznego papieża Leona I uchwalono, że obie natury boska i ludzka w Jezusie Chrystusie stanowią „bez pomieszania i przemiany niepodzielną i nierozdzielną całość". Decyzja ta nie zakończyła sporów, w których wyrażały się tendencje separatystyczne Egiptu i Syrii oraz ruch odrodzenia krajów Wschodu przeciw narzuconej kulturze greckiej. Monofizyci stworzyli stopniowo własne wspólnoty kościelne, np. Kościół syryjsko-jakobicki, zorganizowany w VI w. przez Jakuba Baradajosa, Kościół koptyjski w Egipcie, któremu podlegał do 1950 r. Kościół etiopski, oraz Kościół ormiański. Ponieważ groziło to oderwaniem się całych prowincji, cesarze szukali kompromisu ze zwolennikami monofizytyzmu lub ich prześladowali, toteż oni później przyjaźnie się ustosunkowali do najeźdźców arabskich. Próby cesarzy nakłaniania ich do jedności wywołały dalsze spory. Ich skutkiem był monoteletyzm - doktryna utrzymująca, że Chrystus miał wprawdzie dwie natury, ale tylko jedną wolę jako jedną zasadę działania. Głoszony przez Sergiusza, patriarchę Konstantynopola, i poparty przez cesarzy Herakliusza i Konstansa, a odrzucony przez papieża Marcina I spowodował 30-letnią schizmę z Rzymem, zakończoną zwołaniem przez cesarza Konstantyna IV kolejnego soboru powszechnego w 680 r. Był to już trzeci sobór odbywający się w Konstantynopolu, a w ogóle szósty sobór powszechny. Uchwalił on, że w Chrystusie były dwie wole i podwójne działanie.

 

Zakończyło to w zasadzie rozwój doktrynalny Kościoła w starożytności. Na tych podstawach rozwijano dalej teologię w średniowieczu, tak na wschodzie, jak i na zachodzie. Na wschodzie zajmowano się głównie liturgią i kultem obrazów, którego bronił siódmy sobór powszechny w 787 r, oraz pilnie czuwano, aby nie wprowadzić do ustalonej doktryny żadnych nowinek i niczego nowego nie dodawać. Toteż Kościół wschodni nigdy się nie zgodził, aby włączyć do wyznania wiary wyraz „filioque" oznaczający, że Duch św. pochodzi od Ojca i Syna. Na zachodzie starano się dojść do jednolitego wyjaśnienia świata przez syntezę teologii i filozofii. W ten sposób zrodziła się scholastyka, wychodząca z założenia, że prawda znajduje się w tradycji kościelnej opartej na Biblii i Ojcach Kościoła, a słuszności jej tez dowodzi i wyjaśnia je rozumowanie filozoficzne.

Jeste tutaj:   ProemialBibliotekaChrześcijaństwoRozwój doktryny i rozdrobnienie Chrześcijaństwa
| + -