Losowa postać

Prev Next

Muzy

  Piękne córki Zeusa i Mnemosyne, patronujące starożytnym sztukom i naukom, stanowiły nieodłączne towarzystwo Apolla. Artyści z niecierpliwością czekali na ich nadejście i pomoc w twórczych mękach...   ARTYBUTY ERATO (Umiłowana) - muza poezji miłosnej,...

Hera

  Mity stawiały Herę w nie najlepszym świetle. Bogini nie uchroniła się przed typowo ludzkimi cechami, jak zawiść, zazdrość i kłótliwość. Najczęściej krew burzył w niej jednak mąż - pan Olimpu,...

Nanasze

Opiekunka rybołówstwa morskiego. Głównym miejscem jej kultu było Siraran, położone w mieście-państwie Lagasz. Nanasze uważano za córkę Enkiego. W szczególności była związana z wróżbiarstwem i wyjaśnianiem snów, a także odpowiedzialna...

Enlil

Potężny bóg Enlil, „pan świetności, władca, bawół, wielka góra, znawca przeznaczenia, rozstrzygający losy”, występuje od początku jako wyłączny pan ziemi i może główny bóg Sumerów. Imię jego pierwotnie znaczyło może...

Al-Uzza

  Obok Hubala ważną rolę odgrywały boginie uważane za córki lub żony Hubala, wymieniane w Koranie jako Al-Lat, Manat i AI-Uzza, Al-Lat. Al-Uzza, czyli Wszechmocna, opiekunka planety Wenus, znana także w...

Isztar

W religii babilońskiej (zwłaszcza w czasach sumeryjskich) nie brak było i bóstw żeńskich. Pierwotnie było ich wiele. Pod różnymi imionami czczono wielką boginię-matkę (Aruru, Mami itd.), życiodajną siłę ziemi, stworzycielkę...

Folos

  Folos żył w grocie na terenie Epiru. Gdy Herakles przemierzał tę krainę, poprosił stwora, aby udzielił mu gościny. Ten przyjął herosa serdecznie, a gdy gość nieopatrznie poprosił o otworzenie bukłaka...

Adad

Czczony pod wieloma różnymi imionami (Adad, Iszkur, Mer i in.) bóg zjawisk atmosferycznych Babilonii sumeryjskiej. Jako Adad pojawił się (z Syrii?) w drugiej połowie III tysiąclecia i stał się głównym...

Scylla i Charybda

  Morskie potwory Scylla i Charybda były równie groźne dla żeglarzy jak syreny. Zamieszkały sąsiadując o ze sobą skały po obu stronach wąskiego przesmyku pomiędzy Sycylią, a wybrzeżem Italii, Kiedy Odyseusz...

Hubal

  Głównym bóstwem panteonu mekkańskiego był Hubal. Czczony był w formie posążka o ludzkim kształcie, wykonanego z czerwonego karneolu. Kurajszyci, plemię Mahometa, dorobili mu ze złota utrąconą na wojnie prawą rękę....

Ciekawostki

Prev Next

Wielkie Dionizje

Wielkie Dionizje

Wielkie Dionizje ku czci boga urodzaju do urzędowego kalendarza Aten wprowadził Pizystrat.

Zdradzona kobieta...

Zdradzona kobieta...

Jazon porzucił Medeę dla Glauke, ta owładnięta szałem zabiła rywalkę i własne dzieci.

Hermes

Hermes

Hermes w starożytności był przedstawiany jako chłopiec lub brodaty młody mężczyzna. Nosił grecki kapelusz z szerokim rondem (czasami znajdowały się na nim skrzydła), na nogach zaś miał uskrzydlone sandały. Wyglądem...

Nigdy nie ufaj...

Nigdy nie ufaj...

Odyseusz słynął ze sprytu i mądrości. Chętnie też słuchano jego rad. Szczególnie dobrze wyszedł na nich Agamemnon, który toczył długą wojnę z Trojanami. To właśnie Odyseusz był pomysłodawcą najsłynniejszego fortelu...

Majowie

Majowie

Majowie to obecnie ludność tubylcza, przede wszystkim wiejska, zamieszkująca południową część Meksyku (zwłaszcza Jukatan) oraz Gwatemalę, Belize; Honduras i Salwador. Stanowią największe skupisko ludności indiańskiej na północ od Peru; ich...

360 bogów

360 bogów

Arabowie czcili wiele bóstw - tradycja wspomina o360 posążkach idoli znajdujących się w mekkańskiej świątyni Al-Kaba.

Politeizm arabski

Politeizm arabski

Arabowie czcili wiele bóstw - tradycja wspomina o360posążkach idoli znajdujących się w mekkańskiej świątyni Al-Kaba.

Delfickie przepowiednie

Delfickie przepowiednie

Plutarch, grecki filozof i biograf, pochodzący z pobliskiej Cheronei, pełnił przez pewien czas funkcję kapłana Apolla. To on zostawił opis mówiący, że Pytia czerpała swoje natchnienie z pneuma (gazu) o...

Wizerunek Jezusa

Wizerunek Jezusa

Choć nie zachował się żaden prawdziwy wizerunek Jezusa, utrwaliło się wiele wzorców ikonograficznych prezentujących jego oblicze i postać. W tworzeniu kanonu wyobrażeń Chrystusa ikonografia wczesnochrześcijańska przejęła wiele elementów z rzymskiej...

Ewangelia Mateusza

Ewangelia Mateusza

Wczesnochrześcijańska tradycja uczyniła człowieka symbolem Mateusza Ewangelisty, gdyż rozpoczyna on swą Ewangelię od obszernego opisu narodzin Jezusa i jego dokładnej genealogii.

Losowy cytat

Prev Next

Nauki Buddy

Nauki Buddy

Trzy rzeczy, które nie mogą być długo ukryty: słońce, księżyc i prawda.

Marcin Luter

Marcin Luter

Im mniej słów, tym lepsza modlitwa.

Anonim

Anonim

Kiedy życie rzuca cię na kolana, jesteś w idealnej pozycji, do modlitwy!

S. Radakrishnan w „Filozofii Indyjskiej

S. Radakrishnan w  „Filozofii Indyjskiej

Teoria buddyjska powiada, iż dzięki sile karmana świadomość umierającego człowieka rodzi lub zapoczątkowuje szereg stanów świadomości, połączonych z subtelnym organizmem, z którym ostatni obiera sobie siedlisko w jakimś łonie...

Robert H. Schuller

Robert H. Schuller

Każdy głupi może liczyć ziarna w jabłku. Tylko Bóg może liczyć wszystkie jabłka w jednym nasionku.

Mędrzec Narada

Mędrzec Narada

Ojciec, który ujrzy oblicze syna spłaca swój dług przodkom; syn przynosi mu nieśmiertelność. Pośród ziemskich radości nie ma większej niż radość ojca, któremu narodził się syn. Ani ciało posypane popiołem,...

Ody Pindara

Ody Pindara

Z bogów czerpią moc śmiertelni Wszystkich dzielności i cnót; Mądrość ludzka - boży to dar, Ramion siła, Język obrotny...

Richard J. Foster

Richard J. Foster

Serce Boga jest najbardziej wrażliwe i najczulsze ze wszystkich. Żaden akt nie pozostanie niezauważony, bez względu na to jak jest niewielki.

F. Tokarz

F. Tokarz

 W kanonach buddyjskich (...) spotykamy naukę o tak zwanej niesubstancjalności wszystkiego. Nie ma substancji w rzeczach fizycznych, nie ma także jakiegoś stałego „ja”, są tylko potoki przesuwających się, zmiennych elementów,...

S. Radakrishnan: „Filozofia indyjska”

S. Radakrishnan: „Filozofia indyjska”

Teoria ponownych narodzin jest równie logiczna jak wszelkie inne hipotezy, jakie pojawiły się i jest na pewno bardziej zadowalająca, aniżeli teorie absolutnego unicestwienia czy też wiekuistego odwetu. Tłumaczy ona pozorny...

Kategoria: Chrześcijaństwo
Opublikowano

W 1800 r. znano 70 przekładów Biblii na różne języki. Każdy z istniejących odrębnych Kościołów miał swój własny przekład uważany za autentyczny. Kościoły te zajęte swymi sprawami doktrynalnymi nie prowadziły na zewnątrz działalności misjonarskiej. Misje nieprzerwanie prowadził i najszerzej rozwijał Kościół rzymskokatolicki posługując się już istniejącymi przekładami albo przygotowując nowe dla większych kręgów kulturowych. Kiedy jednak do akcji misyjnej włączyły się inne Kościoły chrześcijańskie liczba przekładów szybko wzrosła i w 1900 r. było już 561 przekładów Biblii na różne języki. Pod wpływem luterańskiego pietyzmu, angielskiego nonkonformizmu i amerykańskiego ewangelizmu rozwinęła się bowiem bardzo aktywna działalność misjonarska w krajach tzw. kolonialnych, czyli na terenach tzw. dziś „trzeciego świata". Do Azji w XVIII w. począł przenikać luteranizm i baptyzm, a w Indonezji, pod wpływem Holendrów, przyjęły się różne formy kalwinizmu. W Japonii, Chinach i na Filipinach zaznaczył się napływ amerykańskiego protestantyzmu. Uznano bowiem w protestantyzmie, że obowiązkiem każdego chrześcijanina jest nie tylko czytać i poznawać, ale i głosić Biblię tym, którzy jej nie znają. W 1951 r. była już przetłumaczona na 1118 języków. Było to skutkiem działalności misjonarskiej, która w XIX i XX wieku umożliwiła ekspansję chrześcijaństwa na wszystkie części świata. Za pionierów działalności misyjnej w protestantyzmie uważa się baptystę, Williama Carreya (zm. 1834) i Szkota Dawida Livingstone'a (zm. 1873), a za największego protestanckiego misjonarza czasów współczesnych - Alzatczyka Alberta Schweitzera (1875-1965), myśliciela francuskiego niemieckiego pochodzenia, filozofa, teologa, i biblistę protestanckiego, lekarza, muzykologa i muzyka. W 1952 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Działał w Afryce, w Gabonie, gdzie zbudował szpital, którym kierował do końca życia.

 

Po drugiej wojnie światowej działalność misjonarską chrześcijaństwa utrudnia nacjonalizm, niechęć do zachodnich kolonizatorów i pogarda dla tzw. moralności białego człowieka oraz rozpoczęcie działalności misjonarskiej na terenach misji chrześcijańskich przez islam, buddyzm i hinduizm. Obecnie młode kościoły miejscowe, uniezależnione od swych metropolii kolonialnych, same przejęły tę działalność i same starają się prowadzić dalej misje chrześcijańskie.

 

Wraz z rozwojem misji, po wszystkich rozłamach w Kościołach chrześcijańskich, zaczął się od ponad stu lat zaznaczać chrześcijański ruch zjednoczeniowy. Rozbudził się on szczególnie wśród młodych wspólnot protestanckich w krajach trzeciego świata. Kościoły te, wolne od obciążeń tradycyjnych źródeł rozbieżności i nieporozumień na tle waśni politycznych, doktrynalnych i narodowych, odczuwały potrzebę podkreślania wspólnej tradycji chrześcijańskiej i jedności tej tradycji. Toteż wśród misyjnych Kościołów protestanckich rozbudziły się najpierw tendencje zjednoczeniowe, czyli ekumenizm, lub ruch ekumeniczny, wyrażający się w praktycznej współpracy w różnych dziedzinach. Ta skłonność widoczna już w drugiej połowie XIX w. doprowadziła do tego, że na konferencji w Edynburgu w 1910 r., która zgromadziła przedstawicieli różnych Kościołów, powstał ruch ekumeniczny w formie Ruchu dla spraw Wiary i Organizacji. Konferencja ta podjęła próbę stworzenia Światowej Unii Kościołów. Ale wysiłki te przerwała pierwsza wojna światowa. Dopiero po jej zakończeniu praktyczna współpraca nabrała rozmachu po spotkaniu ekumenicznym zorganizowanym w 1925 r. pod przewodnictwem szwedzkiego arcybiskupa Natana Soderbloma (zm. 1931 r.). W spotkaniu tym uczestniczyła większość społeczności chrześcijańskich bez Kościoła rzymskokatolickiego. W jej wyniku oraz podczas następnej podobnej konferencji odbytej w Oxfordzie w 1937 r. powstał Ruch Praktycznego Chrześcijaństwa „Życie i Praca" wraz z ruchem „ Wiara i Ustrój" (Faith and Order). Ten pierwszy, pomijając sporne zagadnienia doktrynalne, starał się wypracować wspólne stanowisko wobec nabrzmiałych problemów politycznych i społecznych współczesnego świata. Współpracę przerwała znowu wojna. Dopiero po drugiej wojnie światowej wcześniejsze wysiłki zostały uwieńczone sukcesem, gdyż w 1948 r. w Amsterdamie powołano Światową Radę Kościołów. Na sesji tej Rady w New Delhi w 1961 r. zespolono z nią Międzynarodową Radę Misyjną. Podstawą działalności Światowej Rady Kościołów jest zasada pełnej tolerancji i poszanowania odrębności Kościołów - członków, które do tej organizacji należą. W ramach Światowej Rady Kościołów działa Komisja do Spraw Wiary i Organizacji, zbierająca się corocznie, aby wymieniać poglądy, dyskutować sprawy związane z doktryną i organizacją poszczególnych Kościołów. Należą do niej liczne Kościoły protestanckie, a od 1961 r. także prawosławne. Światowa Rada Kościołów skupia dziś około 300 Kościołów, obejmujących około 400 milionów wyznawców. Od 1968 r. nawiązał z nią współpracę w charakterze obserwatora Kościół rzymskokatolicki. Papież Paweł VI złożył wizytę w jej siedzibie w Genewie w 1969 r., a papież Jan Paweł II w 1984 r. podczas swego pobytu w Szwajcarii.

 

Próbę nakreślenia jednolitego stosunku prawosławia do ruchu ekumenicznego podjął w początkach XX wieku patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Joachim III w 1903 r., wydając encyklikę do zwierzchników Kościołów autokefalicznych. Po przerwie spowodowanej pierwszą wojną światową podjęto tę sprawę w początku lat dwudziestych. Okres międzywojenny obfitował w zjazdy i konferencje. Patriarcha Konstantynopola w 1920 r. zwrócił się znowu do zwierzchników Kościołów autokefalicznych, proponując plan pracy nad zjednoczeniem opartym na praktycznym współdziałaniu. Takiego planu jednak nie opracowano. Doniosłym wydarzeniem było zwołanie Międzynarodowej Komisji w Konstantynopolu w 1923 r., mającej przygotować nowy sobór Kościołów wschodnich. Kontynuowała ona swe prace w 1930 r. w słynnym klasztorze na górze Atos. Dalszym etapem w 1961 r. było zgromadzenie na wyspie Rodos przedstawicieli Kościołów prawosławnych, gdzie 6 komisji przygotowało 8 grup tematycznych dla przyszłego soboru. Nie wszystkie Kościoły prawosławne przystąpiły do Światowej Rady Kościołów, gdyż w Amsterdamie dały o sobie znać niewłaściwe tendencje polityczne, podkreślone słynnym wystąpieniem Johna Fostera Dullesa. Tylko Kościoły grecki i konstantynopolitański wzięły udział w tej konferencji. Dopiero gdy Światowa Rada Kościołów odcięła się od zaangażowania politycznego, po sesji w 1954 r., podjęto próby nowych kontaktów z Kościołami prawosławnymi - rosyjskim, gruzińskim, serbskim, rumuńskim, bułgarskim, antiocheńskim, albańskim, polskim i czechosłowackim. W rezultacie rozmów i spotkań Kościoły polski, rumuński, bułgarski i rosyjski zgłosiły swój akces do Światowej Rady Kościołów w jej sesji w New Delhi w 1961 r.

 

Tendencje zjednoczeniowe docierały również do Kościoła rzymskokatolickiego, ale spotkały się w jego kręgach z różnymi reakcjami. W 1925 r. odbyła się konferencja w Sztokholmie wkrótce potem papież Pius XI wydał encyklikę „Mortalium animos", w której potępił zasady ruchu ekumenicznego i tendencje zjednoczeniowe w chrześcijaństwie na tej płaszczyźnie, na której stały się podstawą Światowej Rady Kościołów. Zasadą bowiem jej pracy jest to, że omijając elementy sporne pragnie ona znaleźć dziedziny życia, w których wszystkie Kościoły mogą ze sobą współpracować, a są to problemy dotyczące życia ludzi na ziemi, sprawy społeczne, sprawy kulturalne, a przede wszystkim najważniejsza dziś dla ludzkości, sprawa pokoju. Tutaj wszystkie Kościoły skupione w Radzie mają jasno określone, pozytywne stanowisko i w tej konkretnej płaszczyźnie prowadzą współpracę ze sobą, a nie w dziedzinie idei. gdzie różnice są trudniejsze do przezwyciężenia. Zmianę Kościoła rzymskokatolickiego do tych tendencji zaznaczył dopiero pontyfikat Jana XXIII. Widoczne to było choćby w dokumentach kościelnych, papieskich. Przedtem przedstawicieli innych wyznań traktowano właściwie bez tolerancji, nazywano ich heretykami i sekciarzami. Papież Jan XXIII zmienił to nastawienie i zaczął mówić o „braciach odłączonych". Jan XXIII podjął też inicjatywy, które miały wyprowadzić Kościół z jego wewnętrznego i zewnętrznego kryzysu, w jakim się znajdował, a poprzez zmiany, które proponował, miały przybliżyć Kościół do współczesnego życia, przygotować go do aktualnych wymogów i znowu wprowadzić go i głębiej zakorzenić we współczesnym świecie.

 

Te zadania i cele miał spełnić sobór watykański II, zwołany przez Jana XXIII w 1962 r. Papież już wcześniej zapowiedział zwołanie tego soboru. Właściwie wszystkie odłamy chrześcijaństwa ustosunkowały się pozytywnie do tej zapowiedzi. Nie był to jednak sobór powszechny całego chrześcijaństwa, mimo że zmieniła się postawa Kościoła rzymskiego pod wpływem działalności papieża. Ówczesny patriarcha ekumeniczny Konstantynopola Atenagoras stwierdził publicznie, że każdą inicjatywę, wzywającą do pokoju wśród chrześcijan, przyjmie z uznaniem. Papież rozwinął szerszą działalność przez wybitnych hierarchów, m. in. jednym z nich był kardynał Augustyn Bea, a drugim kardynał Józef Konig. Jednak echa encykliki „Mortalium animos" dawały o sobie znać. Obawiano się, czy to nie będzie podanie starych, nietolerancyjnych treści katolickich w nowej szacie. Niemniej można powiedzieć, że w Kościele rzymskokatolickim dokonały się zmiany po soborze watykańskim drugim. Po raz pierwszy w dziejach tego Kościoła papież zwołując sobór, zwracał się do wszystkich ludzi dobrej woli, a nie wyłącznie do katolików. Jednocześnie dokonały się też zmiany w nastawieniu chrześcijan innych wyznań do Kościoła rzymskokatolickiego. Utworzono też w okresie przygotowań do soboru specjalny Sekretariat do Spraw Jedności Chrześcijan. Jak wiemy, w czasie soboru papież Jan XXIII zmarł, ale jego następca Paweł VI podjął jego pracę. Sobór kontynuował swoje obrady do 1965 r. Zakończyły się one ustanowieniem czterech konstytucji soborowych: o liturgii, o Kościele, o objawieniu Bożym i o Kościele współczesnym. Ponadto sobór uchwalił także dziewięć dekretów, między innymi o Kościołach wschodnich i o ekumenizmie. Wreszcie sobór uchwalił też trzy deklaracje, w tym o wolności religijnej i o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, które miały szczególne znaczenie, gdyż pierwszy raz w swych dziejach Kościół niejako zauważył istnienie innych religii i ustosunkował się do tego faktu. Celem tych dokumentów było wprowadzenie reformy w różnych dziedzinach życia i działalności Kościoła oraz określenie jego postawy wobec palących problemów współczesności. Zmieniło się po soborze nastawienie Kościoła. Zmieniły się też formy jego pracy, a także jego formy kultu, bo przecież sobór wprowadził języki narodowe do liturgii. Można więc powiedzieć, że po prawie czterech wiekach zwyciężyła zasada, którą głosili reformatorzy w XVI wieku. Dzięki niej zdobywali wtedy wielu zwolenników, gdyż zapewniali swoim wiernym bardziej aktywne uczestnictwo w liturgii, a nie tylko rolę biernych i niemych obserwatorów czynności kultowych sprawowanych przez kler. Ponadto wyrazem zmiany w nastawieniu Kościoła było zwrócenie do Konstantynopola, czyli dzisiejszego Stambułu, relikwii św. Andrzeja, zabranych niegdyś stamtąd przez łacinników w XIII w. Ten gest Pawła VI miał uwiarygodnić zmiany w Kościele rzymskim i miał pozyskać dla jego działalności przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich. Innym ważnym wydarzeniem na drodze do zbliżenia Kościołów zachodniego i wschodniego było spotkanie Pawła VI z patriarchą ekumenicznym, Atenagorasem, w 1964 r. w Jerozolimie. Wkrótce potem, w 1965 r., obydwa Kościoły zdjęły z siebie klątwy rzucone wzajemnie w 1054 r.

 

W 1967 r. obaj zwierzchnicy Kościołów złożyli sobie wzajemne wizyty o charakterze religijnym w Konstantynopolu i w Rzymie. W dziesiątą rocznicę zniesienia klątwy papież Paweł VI i nowy patriarcha Konstantynopola, Dimitrios I, podjęli decyzję, aby powołać komisję katolicką i ogólnoprawosławną, mającą przygotować dialog teologiczny. Papież Jan Paweł II w 1979 r. złożył patriarsze Dimitriosowi I wizytę w Stambule, gdzie obaj ogłosili rozpoczęcie dialogu teologicznego i powołanie komisji katolicko-prawosławnej, która dotychczas odbyła trzy wspólne posiedzenia w 1980, 1982, 1984 r. Nawiązane w czasie soboru stosunki z rosyjskim Kościołem prawosławnym doprowadziły potem do pięciu spotkań wspólnej komisji teologicznej w latach 1967, 1970. 1973, 1975 i 1980 r. Również Kościół katolicki nawiązał kontakty z innymi Kościołami obrządków wschodnich, głównie monofizyckimi, zwanymi nieraz przedchalcedońskimi, gdyż nie uznały uchwał soboru w Chalcedonie w 451 r., gdzie przyjęto dogmat o istnieniu dwóch odrębnych natur w Chrystusie, boskiej i ludzkiej. Są to Kościoły: armeński, etiopski, gruziński, jakobicki. koptyjski, nestoriański, syryjski. Począwszy od 1970 r. prawie wszyscy zwierzchnicy tych Kościołów złożyli wizyty papieżowi.

 

Żywy dialog ekumeniczny utrzymuje Kościół katolicki ze Światową Federacją Luterańską. W rezultacie kontaktów nawiązanych z okazji soboru watykańskiego II utworzono dwustronną Komisję Studiów, która w latach 1967-71 na pięciu spotkaniach dyskutowała problemy teologiczne, doprowadzając do wyjaśnienia spornych spraw i zbliżenie stanowisk. Druga runda rozmów trwała jedenaście lat, od 1973 do 1984 r., i po dyskusji nad kolejnymi problemami ekumenicznymi opublikowano uzgodnione wspólnie dokumenty. Na posiedzeniu Komisji w 1984 r. uznano, że dialog ten winien być kontynuowany, a papież Jan Paweł II, przyjmując członków Wspólnej Komisji, stwierdził, że kontakty obu Kościołów były koniecznością dziejową. Szczególnym gestem ekumenicznym wobec luteranów było odwiedzenie przez Jana Pawła II Kościoła luterańskiego w Rzymie 11 grudnia 1983 r.

 

Kościół katolicki po soborze watykańskim II podjął także rozmowy dwustronne ze Światową Unią Kościołów Reformowanych (od 1969 r.). W ich rezultacie utworzono Wspólną Komisję Studyjną, która działała przez 10 lat (1970-1980), a wyniki jej prac spotkały się z pozytywnym przyjęciem. Toteż w 1984 r. podjęto ponownie dialog w nowym składzie Wspólnej Komisji Mieszanej. Prowadzono też w latach 1971 -1976 rozmowy trójstronne: katolicy, luteranie i reformowani, podczas których dyskutowano m. in. sprawy sakramentu małżeństwa. Rozmowy te jednak z inicjatywy katolickiej zawieszono w 1980 r.

 

Z Sekretariatem do Spraw Jedności Chrześcijan nawiązał w 1965 r. kontakty Komitet Wykonawczy Światowej Rady Metodystów, proponując utworzenie Mieszanej Komisji, która wkrótce została zorganizowana i podjęła dialog obejmujący istotne zagadnienia teologiczne i dyscyplinarne. Wyniki jej prac, spotykają się z obopólną aprobatą i stopniowo przyczyniają się do niwelowania niejasności wynikających z niezrozumienia, będącego przeszkodą w zbliżeniu stanowisk. Jednym z istotnych elementów w rozwoju ekumenizmu było podjęcie przez Kościół katolicki współpracy z nierzymskokatolickimi towarzystwami biblijnymi. Zadanie to zlecił w 1968 r. Paweł VI Sekretariatowi do Spraw Jedności Chrześcijan, przy którym w 1974 utworzył Komisję do Spraw Stosunków Religijnych z Judaizmem. Rezultatem wspólnych rozmów stały się przyjęte przez obie strony „Zasady przewodnie dla współpracy międzywyznaniowej przy przekładach Biblii" które zapoczątkowały wydanie przekładów „ekumenicznych", przygotowanych wspólnie przez katolików, innych chrześcijan, a także i wyznawców judaizmu, czyli żydów. Przekłady takie ukazały się już w początku lat siedemdziesiątych w kilku krajach Europy i Ameryki.

 

Nie można tu nie wspomnieć o kontaktach Kościoła katolickiego ze Światową Radą Kościołów, mającą swą siedzibę w Genewie. Pierwsze poufne rozmowy odbył w 1960 r. w Mediolanie przewodniczący Sekretariatu do Spraw Jedności Chrześcijan kardynał A. Bea z sekretarzem generalnym Światowej Rady Kościołów ks. dr. W. Visser't-Hooftem. Dalsze kontakty przed soborem i podczas jego obrad doprowadziły w 1964 r. do pierwszego oficjalnego spotkania w Mediolanie przedstawicieli Sekretariatu do Spraw Jedności Chrześcijan i Światowej Rady Kościołów. Rok później kard. A. Bea odwiedził siedzibę ŚRK w Genewie, informując o zgodzie papieża na utworzenie Wspólnej Grupy Roboczej. Podjęła ona natychmiast prace i w ciągu tylko dwudziestoletniej działalności opublikowała pięć oficjalnych sprawozdań (1966, 1967, 1971, 1975, 1983). Wskazują one, że dialog i współpraca obejmują nie tylko problemy doktrynalne, ale także społeczne i międzynarodowe. Nie unika się w tych rozmowach zagadnień spornych we wzajemnych stosunkach, takich np. jak małżeństwa mieszane, wolność religijna czy prozelityzm, tzn. chęć nawracania na własną wiarę. Od 1968 r. dwunastu teologów katolickich bierze udział jako pełnoprawni członkowie w pracach Komisji ŚRK „Wiara i ustrój". Działał też w latach 1968-1980 Wspólny Komitet do Spraw Społeczeństwa, Rozwoju i Pokoju, a następnie jego zadanie przejęła Wspólna Grupa Doradcza do spraw współpracy w zakresie myśli i działalności społecznej. Kościół katolicki nie przystąpił jednak do Światowej Rady Kościołów, a w wyniku trzyletnich prac (1969-1972) wspólnej komisji zajmującej się tym zagadnieniem uznano ustalenie jakiegokolwiek terminu za posunięcie nierealistyczne i więcej nie podejmowano dyskusji na ten temat, choć opublikowano wspólnie opracowane dokumenty, np. „Na drodze do wyznawania wspólnej wiary" (1980) i „Wspólne świadectwo" (1981). Wydarzeniem ekumenicznym wielkiej wagi była wspomniana już wcześniej wizyta papieża Pawła VI w siedzibie Światowej Rady Kościołów w 1969 r. oraz papieża Jana Pawła II w 1984 r. W ten sposób Jan Paweł II zaznaczył kontynuację zapoczątkowanego przez sobór watykański II dialogu ekumenicznego. Jan Paweł II podczas wszystkich swych podróży duszpasterskich spotyka się z przedstawicielami innych wspólnot religijnych, zarówno z chrześcijanami, jak i wyznawcami innych religii, aby podkreślić, że ustalenia soborowe są nadal aktualne i należy przeciwdziałać nieufności, która jeszcze całkowicie nie wygasła wśród „braci odłączonych". Papież Jan Paweł II ekumeniczny dialog z chrześcijanami innych wyznań rozciągał też na inne religie i włącza do niego żydów, którzy „jako synowie Abrahama powołani są do tego, by byli błogosławieństwem dla świata", oraz muzułmanów, czyli wyznawców islamu, którzy nie krępując się modlitwą w miejscach publicznych, dają chrześcijanom „przykład zasługujący na wysoki szacunek". Paweł VI i Jan Paweł II działali w tym kierunku, aby urząd papieża jako następcy Piotra, pozbawiony dawnej reprezentacji i przywilejów oraz atrybutów ziemskiej władzy, stał się punktem gromadzącym wspólnotę wszystkich wierzących. Temu celowi służą podróże papieży do Kościołów lokalnych. Stały się one szczególnym środkiem działalności duszpasterskiej papieża Jana Pawła II.

 

Można więc postawić pytanie, czy są obecnie perspektywy dla zjednoczenia całego chrześcijaństwa? Niewątpliwie tak. Jednak mimo zintensyfikowania licznych kontaktów Kościoła rzymskokatolickiego z innymi Kościołami chrześcijańskimi nie będzie to łatwe, gdyż w każdym z nich wytworzyły się własne tradycje i interpretacje oraz powstały głębokie różnice doktrynalne, które trudno będzie przezwyciężyć. Będzie to więc proces długi i trudny. Łatwiejsze będą kontakty w sprawach praktycznych. Podkreślenie przez sobór watykański II roli Pisma św. było też ukłonem w stronę innych wyznań przyjmujących Biblię jako główne i jedyne źródło objawienia. Zresztą inne Kościoły nie usunęły też wszystkich swych nieufności i wątpliwości co do szczerości tej nowej tolerancyjnej postawy Kościoła rzymskokatolickiego wobec innych wyznań chrześcijańskich i innych religii.

 

Niemniej Kościół stara się pozostać wierny owym ideom soborowym i usiłuje przekonać innych o szczerości swoich zamiarów. Zasady te kontynuował i rozwijał także papież Jan Paweł II, który przyjął imiona obu papieży soboru, nie tylko by wyrazić im swą cześć, ale aby podkreślić, że jak poprzednicy zamierza kroczyć drogą wyznaczoną przez sobór. Pamiętamy przecież, że składając wizytę w Turcji, spotkał się tam w Stambule z patriarchą ekumenicznym Konstantynopola Dymitriosem I. Obaj podczas spotkania wyrazili pragnienie zjednoczenia Kościoła. Podobnie też podczas wizyty w Anglii w 1982 r. papież spotkał się z głową Kościoła anglikańskiego i obaj wypowiadali się w tym samym duchu, a w grudniu, w adwencie, 1983. r. Jan Paweł II odwiedził w tym celu Kościół luterański w Rzymie. Zagadnieniom ekumenizmu poświęcono też wiele uwagi na nadzwyczajnym synodzie biskupów odbytym w końcu 1985 r. w Rzymie w dwudziestolecie zakończenia soboru watykańskiego II.

 

Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że dialog w kwestiach doktrynalnych jest trudny i zapewne potrwa bardzo długo. Trudno też będzie zmienić nastawienie każdej ze wspólnot do drugiej strony, gdyż i tutaj wytworzyły się uprzedzenia i niechęci, które powoli, mimo trudności, trzeba usuwać. Niezwykle ważnym przygotowaniem do zjednoczenia jest to, aby wierni każdej ze wspólnot realizowali szczytne ideały Ewangelii, głoszone przez Chrystusa, którego każdy z Kościołów uważa za swego założyciela. Jednym zaś z najważniejszych jest realizacja przez nich głoszonej przez Chrystusa w Ewangeliach zasady miłości bliźniego, obejmującej przecież także tolerancję i szacunek dla poglądów innego człowieka.

Jeste tutaj:   ProemialBibliotekaChrześcijaństwoTendencje zjednoczeniowe w Chrześcijaństwie
| + -