Losowa postać

Prev Next

Manat

  Obok Hubala ważną rolę odgrywały boginie uważane za córki lub żony Hubala, wymieniane w Koranie jako Al-Lat, Manat i AI-Uzza, Al-Lat. Manat była opiekunką losu i przeznaczenia, panią podziemnego świata,...

Enlil

Potężny bóg Enlil, „pan świetności, władca, bawół, wielka góra, znawca przeznaczenia, rozstrzygający losy”, występuje od początku jako wyłączny pan ziemi i może główny bóg Sumerów. Imię jego pierwotnie znaczyło może...

Al-Kaba

  Świątyni a Al-Kaba w Mekce ze znajdującym się tam Czarnym Kamieniem (arab. Al-Hadżar al-Aswad) była najważniejszym sanktuarium starożytnych Arabów i celem dorocznych pielgrzymek. Ptolemeusz twierdził, że była ona miejscem kultu...

Isztar

W religii babilońskiej (zwłaszcza w czasach sumeryjskich) nie brak było i bóstw żeńskich. Pierwotnie było ich wiele. Pod różnymi imionami czczono wielką boginię-matkę (Aruru, Mami itd.), życiodajną siłę ziemi, stworzycielkę...

Nanna-Suen

Bóg księżyca, syn Enlila i Ninlil. Jego żoną została Nungil, a ich dziećmi byli bóg słońca Utu i Inana. Główne miejsce kultu Nanny-Suena to świątynia E-kisz-nugal w Urze.

Nanasze

Opiekunka rybołówstwa morskiego. Głównym miejscem jej kultu było Siraran, położone w mieście-państwie Lagasz. Nanasze uważano za córkę Enkiego. W szczególności była związana z wróżbiarstwem i wyjaśnianiem snów, a także odpowiedzialna...

Sfinks

  Grecki Sfinks był rodzaju żeńskiego. Miał podobnie jak Sfinks egipski ciało lwa, głowę ludzką, skrzydła orła i jaszczurczy ogon. Jego pochodzenie nie jest jasne- zdaniem Hezjoda rodzicami Sfinksa byli Chimera...

Al-Uzza

  Obok Hubala ważną rolę odgrywały boginie uważane za córki lub żony Hubala, wymieniane w Koranie jako Al-Lat, Manat i AI-Uzza, Al-Lat. Al-Uzza, czyli Wszechmocna, opiekunka planety Wenus, znana także w...

Iszkur

Sumeryjski bóg burzy, wiatru i deszczu. Bywał też określany bogiem powodzi. Początki jego kultu sięgają prawdopodobnie okresu wczesnodynastycznego.

Cerber

  Cerbera przedstawiano zwykle jako psa o trzech głowach węży (według Hezjoda miał głów 50), który pilnując wejścia do groty nad brzegiem Styksu, wpuszczał dusze zmarłych do podziemi, ale nie pozwalał...

Ciekawostki

Prev Next

Ojczyzna Arabów

Ojczyzna Arabów

Najstarsze dzieje Arabów i innych ludów semickich są związane z Półwyspem Arabskim, skąd ludy te rozprzestrzeniły się na rozległe obszary Bliskiego Wschodu i Aftyki Północnej.

Zdradzona kobieta...

Zdradzona kobieta...

Jazon porzucił Medeę dla Glauke, ta owładnięta szałem zabiła rywalkę i własne dzieci.

Zbawiciel/zbrodniarz

Zbawiciel/zbrodniarz

Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa stanowią dla chrześcijan najważniejszy etap jego działalności i podstawę wiary. W świetle prawa rzymskiego Mesjasz umierał jako wichrzyciel, w sposób przewidziany dla największych zbrodniarzy.

Politeizm arabski

Politeizm arabski

Arabowie czcili wiele bóstw - tradycja wspomina o360posążkach idoli znajdujących się w mekkańskiej świątyni Al-Kaba.

Ewangelia Marka

Ewangelia Marka

Symbolem Ewangelisty Marka jest władca pustyni - lew, gdyż swą Ewangelię autor ten rozpoczyna od opisu pobytu Jana Chrzciciela na pustyni.

Budowa geologiczna Nazaretu

Budowa geologiczna Nazaretu

Budowa geologiczna Nazaretu i jego okolic charakteryzuje się istnieniem ogromnej liczby podziemnych grot, wykorzystywanych niegdyś jako magazyny czy izby, w których chroniono się przed upałami.

Artemizjon

Artemizjon

Jest to najbardziej wysunięty na północ przylądek Eubei, wyspy na Morzu Egejskim. Nazwa wywodzi się od powstałej tam słynnej świątyni Artemidy. Jednak w 1926 r. z tamtejszych wód wyłowiono posąg...

Wizerunek Jezusa

Wizerunek Jezusa

Choć nie zachował się żaden prawdziwy wizerunek Jezusa, utrwaliło się wiele wzorców ikonograficznych prezentujących jego oblicze i postać. W tworzeniu kanonu wyobrażeń Chrystusa ikonografia wczesnochrześcijańska przejęła wiele elementów z rzymskiej...

Oschoforie

Oschoforie

Ostatnie w rocznym cyklu świąt powiązanych z Dionizosem były Oschoforie, które odbywały się w miesiącu Pyanepsion (październik). Zamykały one sezon prac letnich w polu i winnicach. Atenie i Dionizosowi składano...

Najstarszy wizerunek Jezusa

Najstarszy wizerunek Jezusa

W Bazylice św. Sabiny w Rzymie zachował się unikatowy zabytek z V w. n.e. - cyprysowe drzwi. Wśród zdobiących je scen biblijnych pojawił się najstarszy znany dziś wizerunek Jezusa na...

Losowy cytat

Prev Next

Ernest Renan

Ernest Renan

Islam pojawił się w historii w pełnym świetle, a jego korzenie widać na zewnątrz. Życie jego założyciela znamy równie dobrze, jak życie reformatorów XVI wieku. Możemy śledzić rok za rokiem...

Samuel Taylor Coleridge

Samuel Taylor Coleridge

Chrześcijaństwo nie jest teorią i domysłem, ale życiem; nie filozofią życia, ale żywą obecnością.

D. L. Moody

D. L. Moody

Równie dobrze można próbować słuchać bez uszu, albo oddychać bez płuc, jak starać się żyć życiem chrześcijańskim bez ducha Boga w swoim sercu.

Ibrahim ibn Adham

Ibrahim ibn Adham

Początkiem czci bożej jest rozmyślanie i milczenie z wyjątkiem wspominania Boga.

S. Radhakrishnan

S. Radhakrishnan

Budda zdawał sobie sprawę z pustki wewnętrznej wielu wierzeń, które ludzie przywykli uważać za artykuły wiary. Nienawidził tego daremnego robienia z siebie głupców przez ludzi. Podniósł głos przeciw przesądowi i...

Nauki Buddy

Nauki Buddy

Ananda poprosił go o wyjaśnienie kilku spraw i zapytał Budde: - „Jak mamy, panie zachowywać się wobec kobiet? - Unikać ich widoku. - Ale jeśli już je ujrzymy? - Nie...

staropers. humata, huchta, hwareszta

staropers. humata, huchta, hwareszta

Żywię dobre myśli, dobre słowa i dobre uczynki. Wyrzekam się złych myśli, złych słów i złych uczynków

Dhammapada 213

Dhammapada 213

Z kochania zawsze troska płynie i lęk się z kochania rodzi

Corrie Ten Boom

Corrie Ten Boom

Czy jest modlitwa kierownicy lub koła zapasowego?

Budda (Mahawagga 1, 21)

Budda (Mahawagga 1, 21)

„Zapalił to ogień pożądania, ogień nienawiści, ogień niewiedzy, zapalił to lęk przed narodzinami, starzeniem się, śmiercią, zmartwieniem, biadaniem, cierpieniem, przygnębieniem i rozpaczą (...). Mając to na uwadze uczeń biegły (w...

Kategoria: Religie antycznej Grecji
Opublikowano

Na pytanie, skąd świat, gotową odpowiedź dawała religia grecka. W umysłowości Greków była silnie zakorzeniona myśl o wyłanianiu, rodzeniu się świata. Myśl ta pozostanie i u pierwszych filozofów mimo całej oryginalności ich stanowiska. I tak na przykład zamiast powtarzać znany w mitologii pogląd, że początkiem wszechrzeczy jest Okeanos (Ocean) jako personifikacja bezmiaru wód, Tales powie wprost, że pratworzywem wszystkiego jest woda. Dla Talesa i żyjących po nim pierwszych filozofów greckich nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że istnieją tylko materialne początki, pryncypia czy pierwiastki wszechrzeczy. Pierwiastków takich może być nieskończona liczba, może ich być wiele, a może też być tylko jeden (woda u Talesa, powietrze u Anaksymenesa, ogień u Heraklita, ziemia u Ksenofanesa). Woda jako pratworzywo sama z siebie „wyprowadza” swe „doznania”, tj. stany istnienia, bez pomocy jakiegokolwiek bóstwa, sama dla siebie jest źródłem ruchu, przemian. Cała różnorodna rzeczywistość, „wyprowadzona” z wody, w końcu na wodę znów się rozpada. Przekonanie o pochodzeniu z jednego wspólnego prapoczątku i ostatecznym rozpadzie wszechrzeczy na ten sam prapoczątek znane było i w mitologii greckiej, zwłaszcza orfickiej. Zasadę: „z jednego wszystko powstaje i na to samo się rozpada” przypisuje mitycznemu synowi Orfeusza, Musajosowi, i Platon, i Diogenes Laertios. W mitologii zasada ta wyrażała okresowe następstwo wielości po jedności, po której znów następowała jedność. W micie o trzech pokoleniach bogów symbolem jedności byłby Uranos, symbolem wielości jego dzieci, z którymi musiał prowadzić walkę, za co później ukarał go Kronos, nowy symbol jedności. I on miał dzieci (symbol wielości), i jego obalił syn Zeus (symbol jedności). Fizykalne pojmowanie Zeusa pozwalało widzieć w nim początek i koniec wszystkiego, wszechjednię, z której wszystko powstaje i w którą się w końcu obraca.

 

Do orfickiej tezy głoszącej cykliczne następstwo wielości i jedności formalnie nawiązał Tales, ale się jej przeciwstawił i na przekór mitologii nie tylko zastąpił Okeanosa bezmiarem wód (tak jakby ktoś zastąpił wolę boską wolą nieba), a zasadzie orfickiej nadał charakter filozoficznego twierdzenia o związku jedności z wielością, lecz twierdził też, że także i to, co z wody powstało, jednocześnie jest wodą. Oznaczało to początki prawdziwego filozofowania i zapowiedź późniejszych pojęć filozoficznych: substancji (materialne, istniejące wiecznie, stałe podłoże rzeczywistości) i przypadłości (zmieniające się i zróżnicowane „doznania”, stany tego prapodłoża). Zawsze trwa coś jednego (prapoczątek, prazasada rzeczywistości) przy jednoczesnym istnieniu wielości rzeczy. Powstanie wielości rzeczy odbywa się samorzutnie, bo materialna prazasada - jak wiemy - „wyprowadza” swe „doznania” sama z siebie. Na ateistyczny charakter poglądów Talesa zwracali uwagę starożytni. Niech nas nie mylą takie przypisywane mu zwroty, jak „wszystko jest pełne bogów”. Tales, nie potrafiąc inaczej wyrazić zasady odwieczności ruchu (materialne podłoże rzeczywistości jest samo dla siebie źródłem ruchu), posłużył się rozpowszechnionym poglądem na duszę jako źródło ruchu ciała i twierdził, że wszystkie rzeczy powstałe z wody mają dusze (zwrot „wszystko jest pełne bogów” powtarza się w tekstach także w innej wersji: „wszystko jest pełne demonów” lub: „wszystko jest pełne dusz”), tzn. zdolność ruchu, przemian. Ateizm pierwszego filozofa potwierdza też fakt, że takie zjawiska, jak trzęsienie ziemi, wylewy Nilu itd., które dotychczas tłumaczono interwencją bogów, wyjaśnia w sposób racjonalistyczny (wylewy Nilu wywołane są na przykład tym, że wichry wiejące z północy wstrzymują bieg rzeki).

 

U następców Talesa, u Anaksymandra i Anaksymenesa, odwieczność ruchu tłumaczy się istnieniem przeciwieństw zawartych w jednym wiecznym pratworzywie. Ale dopiero Heraklit uczynił z ruchu, zmiany główny temat filozofii. Według niego o rozwoju wszechrzeczy rozstrzyga walka. Antagonizmy, walkę dostrzegał wszędzie. Ruch w naturze jest wieczny, nie wymaga bodźca z zewnątrz i nie ustaje po wyczerpaniu się energii kinetycznej. Walka przeciwieństw w naturze warunkuje ciągłość przemian, różnicuje, ale i łączy zarazem w jakiejś ukrytej harmonii rzeczy przeciwna. Przekonaniu o samorodnym dynamizmie materii, podzielanemu przez pierwszych filozofów greckich, najdobitniej dał wyraz Heraklit w jednym z zachowanych fragmentów: „Tego świata, jednego i tego samego świata wszechrzeczy, nie stworzył nikt spośród bogów ani też nikt spośród ludzi, lecz był on zawsze, jest i będzie wiecznie żywym ogniem zapalającym się miarowo i miarowo gasnącym”. Słowa te brzmią tak, jakby były wyrwane z jakiegoś osiemnastowiecznego czy jeszcze późniejszego antykatechizmu i stanowią formalne zaprzeczenie zdania, którym autor wspaniałego hymnu na cześć stworzenia rozpoczął Księgę Rodzaju: „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię”. Czy przeciwstawiały się równie zdecydowanie wszystkim dotychczasowym poglądom mitologicznym rozpowszechnionym wśród Greków żyjących w czasach Heraklita?

 

Heraklit przestrzega przed powoływaniem się na poetów i mitografów i uważa świadectwa ich za wątpliwe. Nie ma szacunku dla takich powszechnie znanych autorytetów, jak Archiloch czy Homer. Radzi ich wychłostać i usunąć z agonów, tj. konkursów poetyckich. Homer nie miał wiedzy o rzeczach, które nas otaczają, jest wątpliwym gwarantem tego, czego poznać nie możemy (np. w sprawach pochodzenia bogów, świata), i nie zna otaczającej nas rzeczywistości. Hezjod, ten nauczyciel ogółu, nie wiedział tak prostej (dla Heraklita) rzeczy, że dzień i noc są czymś jednym. Nauka o jedności przeciwieństw pozwoliła Heraklitowi głosić naukę o samorodnym dynamizmie materii. Świat istnieje bez początku, sam utrzymuje się w istnieniu i rozwija dzięki odwiecznemu ruchowi. Rzeczywistość u Heraklita ma charakter dynamiczny. W zmieniającym się ciągle wszechświecie jedno jest stałe: właśnie ciągła zmiana. W poglądach Heraklita nie ma miejsca na transcendencję Absolutu, który miałby być pełnią bytu i powoływać do istnienia świat aktem mocy stwórczej.

 

Ściśle rzecz biorąc, Heraklit, podobnie jak i wszyscy filozofowie greccy wczesnego okresu, w ogóle nie stawiał problemu stworzenia ani w sensie platońskim (koncepcja tworzenia świata przez boskiego demiurga), ani w sensie chrześcijańskim (koncepcja stworzenia świata z niczego przez stwórcę). Pierwsi filozofowie greccy, idąc za mitografami, trzymali się raczej koncepcji rodzenia, wydania na świat, nie zaś stworzenia czy nawet tylko uczynienia, zrobienia świata. Z wody (Tales), apejronu (Anaksymander), powietrza (Anaksymenes), ognia (Heraklit) czy ziemi (Ksenofanes) wyłania się świat czy światy. Wieczny prapoczątek, wieczne pratworzywo wydaje z siebie rzeczywistość podpadającą pod zmysły. Wprawdzie zasadniczą nowością w poglądach filozofów miało być to, że świat rzeczy podpadających pod zmysły nie tylko wyłonił się z pratworzywa, ale też pozostał i jest samym pratworzywem, to jednak stosunek tego, co się wyłoniło, do niego samego jest taki, jak stosunek nowo narodzonego dziecka do rodzącej. Jest to ślad mitologicznego ujmowania historii świata pojmowanej jako historia pokoleń ludzkich od teraźniejszości aż do pierwszego protoplasty, herosa czy boga. Skoro historię człowieka można wyprowadzić od jednego mitycznego protoplasty, to musi ją mieć także cała rzeczywistość wywodząca się na wzór człowieka od mitycznego protoplasty. Kosmogonia była czymś wtórnym w stosunku do mitycznie ujmowanej historii. Pojęcie przeszłości świata, a więc i jego ewentualnego początku wykształciło się przez analogię do przeszłości człowieka, jego niewątpliwego początku i nieuchronnego kresu.

 

Myśl o wyłanianiu, rodzeniu się świata była tak zakorzeniona w umysłowości greckiej, że do dziś nie wiemy, czy Chaos Hezjoda był dla niego pratworzywem, z którego wyłoniła się rzeczywistość, czy też był pierwszym protoplastą, na którym kończyło się drzewo genealogiczne. Mit homerycki wyprowadzający świat z Oceanu, a właściwie z rzeki Okeanos opasującej według ówczesnych poglądów świat, jest zmienioną wersją starszego, pelazgijskiego mitu o stworzeniu. W micie tym Eurynome (dosł. „Daleka wędrówka”), władająca morzem, została zapłodniona przez Ofiana (Boreasza), czyli przez wiatr północny, i złożyła jajo kosmiczne. Wysiadywaniem tego jaja zajęła się Ofion, który później rościł sobie pretensje do tego, że jest stwórcą całej rzeczywistości zrodzonej z tego jaja,

Eurynome jednak nie pozwoliła wydrzeć sobie władzy nad światem.

 

Jajo kosmiczne występuje w wielu mitologiach świata, by wymienić tu choćby dla przykładu mitologię hermopolitańską, według której z takiego jaja rodzi się przyszły stwórca świata, bóg-słońce Re, albo mitologię znad Rzeki Żółtej, która zna jajo kosmiczne utożsamiane z Hun-tunem, personifikacją pierwotnego chaosu, albo też odpowiednie teksty upaniszad (np. Czhandogja-upaniszad III 91). W kosmogonii orfickiej też występowało jajo kosmiczne. Z Chaosu czy Nocy (symbol jedności) wyłoniło się jajo kosmiczne, a po jego przepołowieniu z górnej części powstało sklepienie niebieskie (Niebo), a z dolnej Ziemia, w środku pojawiło się bóstwo światłotwórcze zwane Fanes (utożsamiane z Dionizosem i Erosem). Później nastąpiły światy rządzone przez trzy pokolenia bogów: Uranosa, Kronosa i Zeusa.

 

W porównaniu z tymi prymitywnymi obrazami mitologicznymi koncepcja tworzenia, kształtowania świata przez demiurga stanowi znaczny postęp w rozwoju i religijnych wierzeń Greków, i w rozwoju myśli ludzkiej w ogóle. Najstarszą wzmiankę o bóstwie kształtującym świat spotykamy w zachowanym fragmencie Ferekydesa z Syros, współczesnego Talesowi najstarszego prozaika greckiego, autora teogonicznego i kosmogonicznego traktatu utrzymanego w duchu orfickim.

 

Po Ferekydesie idea „czynienia” świata przyjęła się jako czystsza i wolniejsza od wyraźnie mitologicznych elementów. Z czasem Platon podniesie ją do rzędu filozoficznego pewnika. Przedtem jednak uzna ją za całkowicie zbędną Heraklit, który wobec żywiołowo odczutej materialności, odwieczności i jedności świata nie widział potrzeby stawiania problemu stworzenia. Heraklitejskie „nie stworzył” (a raczej: „nie uczynił”, „nie zrobił”) to coś więcej niż antyreligia, to nie tylko odrzucenie mitycznego „rodzenia” świata czy też późniejszego platońskiego „konstruowania” świata przez boskiego demiurga, to także pozytywne wykluczenie wszystkich późniejszych, dużo doskonalszych interpretacji stworzenia.

Jeste tutaj:   ProemialBibliotekaGrecjaReligie GrecjiKoncepcja stworzenia świata
| + -