Losowa postać

Prev Next

Marduk

Pierwotnie był Marduk tylko bogiem miasta Babilonu, potem (od ok. 1700 r. p.n.e.) bogiem najwyższym, narodowym zjednoczonej Babilonii. Usunął w cień przede wszystkim boga-króla Enlila i zajął jego stanowisko. Później...

Babbar - Szamasz

Babbar-Szamasz, (główny?) bóg solarny. Uosabia dodatnie dla człowieka siły słońca. Oprócz tego, jak często bóstwa solarne, ma znaczenie wysoce etyczne. Przenika serca ludzkie, zna myśli i zamiary, karci złych i...

Plejady

  Zebrane w gromadkę siedmiu gwiazd Plejady, córki tytana Atlasa, trzymają się razem. Ich imiona brzmiały: Elektra, Maja, Tajgete, Kelajno, Alkione, Sterope i Merope. Były żonami bogów, wszystkie urodziły sławnych synów,...

Tanatos

  Tanatos młodzieńca, który pomimo swojej delikatnej urody budził wśród ludzi paniczny strach. Ten syn Nocy i bliźniaczy brat Hypnosa (boga snu) pełnił obowiązki samej śmierci, którą uosabiał, gdy na swych...

Enlil

Potężny bóg Enlil, „pan świetności, władca, bawół, wielka góra, znawca przeznaczenia, rozstrzygający losy”, występuje od początku jako wyłączny pan ziemi i może główny bóg Sumerów. Imię jego pierwotnie znaczyło może...

Al-Kaba

  Świątyni a Al-Kaba w Mekce ze znajdującym się tam Czarnym Kamieniem (arab. Al-Hadżar al-Aswad) była najważniejszym sanktuarium starożytnych Arabów i celem dorocznych pielgrzymek. Ptolemeusz twierdził, że była ona miejscem kultu...

Artemida

  Bliźniaczą siostrę Apolla uznawano za bóstwo ważne i prastare, któremu oddawano cześć w Grecji od najdawniejszych czasów. Początkowo była panią dzikiej przyrody wegetacji roślinnej, porodów i położnic, by z czasem...

Nimfy

  Choć były córkami gromowładnego Zeusa, potężnych tytanów i innych pradawnych sił, uznawano je zaledwie za bóstwa niższego i rzędu. Te piękne istoty były symbolem nieujarzmionych sił przyrody. Czasem opiekowały się wybranymi...

Gibi

Wraz z Nusku, bogowie pochodzenia sumeryjskiego, uosabiali ogień. Obaj uchodzili dalej za wrogów ciemności i jej mocy, szczególnie demonów.

Dumuzi

Dumuzi („syn prawowity”), to jest Tamuz, opiekun rolnictwa, uosobienie życia przyrody i jej siły twórczej. Według podań co roku wraz z zamieraniem roślinności zstępuje do podziemia, a na wiosnę budzi...

Ciekawostki

Prev Next

Wszyscy równi

Wszyscy równi

W misteriach eleuzyńskich mogli brać udział wszyscy posługujący się językiem greckim Nie wykluczano z nich kobiet, cudzoziemców i niewolników Obrzędy były dla każdego, bowiem każdy mieszkaniec Hellady był równy wobec...

Olimpia

Olimpia

Olimpia była prawdziwie nowoczesnym centrum sportu Zawodnicy mieli do dyspozycji wiele budowli stworzonych dla ich wygody. Wiadomo, że działała tam szkoła zapasów, boiska sportowe, gimnazjon, łaźnia, a także położony w...

Miłość Achillesa

Miłość Achillesa

Pentezilea była podobno równie piękna, jak bezwzględna. Przybyła do Troi, by wspomóc króla Priama w walce z Grekami i szybko stała się postrachem oddziałów oblegających miasto. Wreszcie stanęła do pojedynku...

Przemiana Tejrezjasza

Przemiana Tejrezjasza

Słynny wieszcz Tejrezjasz, syn nimfy Chariklo, spotkał któregoś dnia dwa parzące się węże. Zabił je i w tej samej chwili stał się kobietą. Gdy po siedmiu latach spotkał znowu w...

Błądząca i ślepa

Błądząca i ślepa

W średniowieczu bardzo popularne było symboliczne przedstawianie Kościoła i Synagogi w personifikacji. Synagogę, jako postać błądzącą i ślepą na ewangeliczną naukę Jezusa, ukazywano z zawiązanymi oczami.

Zmierzch bohaterów

Zmierzch bohaterów

Tezeusz – jeden z największych bohaterów antycznej Grecji – skończył marnie. Został zrzucony ze skał na wyspie Skyros.

Hermes

Hermes

Hermes w starożytności był przedstawiany jako chłopiec lub brodaty młody mężczyzna. Nosił grecki kapelusz z szerokim rondem (czasami znajdowały się na nim skrzydła), na nogach zaś miał uskrzydlone sandały. Wyglądem...

Artysta i zabójca

Artysta i zabójca

  Dedal słynął w całej Helladzie z wykonywania niezwykłych posągów. Artysta pierwszy zaczął rzeźbić postacie ludzkie z otwartymi oczami i wyciągniętymi rękami. Tak bardzo przypominały żywych ludzi, że kapłani przywiązywali je...

Nigdy nie ufaj...

Nigdy nie ufaj...

Odyseusz słynął ze sprytu i mądrości. Chętnie też słuchano jego rad. Szczególnie dobrze wyszedł na nich Agamemnon, który toczył długą wojnę z Trojanami. To właśnie Odyseusz był pomysłodawcą najsłynniejszego fortelu...

Wieczernik

Wieczernik

Tradycja wczesnochrześcijańska zgodnie umieszcza Wieczernik - dom, w którym Chrystus z apostołami spożył Ostatnią Wieczerzę - na Syjonie (południowa część zachodniego wzgórza Jerozolimy). W IV w. wzniesiono tu pięcionawową bazylikę...

Losowy cytat

Prev Next

1 P. 2, 13

1 P. 2, 13

Bądźcie poddani każdej ludzkiej władzy ze względu na Pana.

Ibrahim ibn Adham

Ibrahim ibn Adham

Początkiem czci bożej jest rozmyślanie i milczenie z wyjątkiem wspominania Boga.

Awesta (Jasna, XXX, 3)

Awesta (Jasna, XXX, 3)

Tak więc na początku były dwa duchy bliźniacze. Każdy z nich niezależnie stworzył pierwiastek zła i dobra w sferze myśli, słów i czynów. I między tymi dwoma mądry wybiera dobro,...

William Henry Seward

William Henry Seward

Chrześcijaństwo zapewnia jednolitą odpowiedź na całe życie.

Maurycy Maeterlinck

Maurycy Maeterlinck

Trzeba przyznać, że nigdy żadne wierzenie nie było piękniejsze, prawdziwsze, słuszniejsze, a do pewnego stopnia i bardziej prawdopodobne niż doktryna reinkarnacji. Ona jedna ze swą zasadą odpokutowań i stopniowych oczyszczeń,...

Cyprian z Kartaginy

Cyprian z Kartaginy

Poza Kościołem nie ma zbawienia.

Dhammapada 183

Dhammapada 183

Żadnego zła nie należy czynić, dobro zdobywać krok za krokiem, myśl swą oczyszczać nieustannie, oto nauka Przebudzonych

Budda (Mahawagga 1, 21)

Budda (Mahawagga 1, 21)

„Zapalił to ogień pożądania, ogień nienawiści, ogień niewiedzy, zapalił to lęk przed narodzinami, starzeniem się, śmiercią, zmartwieniem, biadaniem, cierpieniem, przygnębieniem i rozpaczą (...). Mając to na uwadze uczeń biegły (w...

D. L. Moody

D. L. Moody

Równie dobrze można próbować słuchać bez uszu, albo oddychać bez płuc, jak starać się żyć życiem chrześcijańskim bez ducha Boga w swoim sercu.

Dr H. A. Ironside

Dr H. A. Ironside

Chrystus jest substytutem dla wszystkiego, ale nic nie jest substytutem dla Chrystusa.

Kategoria: Sikhizm
Opublikowano

Nanak urodził się prawdopodobnie w 1469 r. n.e. w miejscowości Talwandi, około 50 km od miasta Lahor, ówczesnej stolicy Pendżabu (dziś Lahaur, jedno z głównych miast Pakistanu). Jego rodzice byli hinduistami należącymi do miejscowej kasty kupców, zwanej Khatri (być może wywodzącej się z dawnej kasty kszatrijów, lecz należeli do niższej ekonomicznie grupy). Ojciec jego był rachmistrzem wiejskim i rolnikiem. Jego matka, bardzo pobożna, była bardzo oddana mężowi i synowi. Miejscowość urodzenia Nanaka podlegała władcy imieniem Rai Bular, który przyjął islam, lecz sam pochodząc z hinduistów, zachował tolerancyjną postawę wobec wyznawców dawnej religii i sprzyjał próbom pogodzenia obu religii, tzn. hinduizmu i islamu. Toteż późniejsza działalność Nanaka spotkała się z jego przyjaznym zainteresowaniem i przychylnością.

 

W opowieściach o młodości i życiu Nanaka, przechowanych tylko w kręgu jego zwolenników i wyznawców, jest pełno legend i cudownych wydarzeń. Stanowią one typowy przykład przekształcania faktów historycznych, gdzie wydarzenia i fantastyczne opowieści pełne są cudów i nadzwyczajnych zdarzeń. Opowiada się w nich o nim, że był nad wiek rozwiniętym młodzieńcem i poetą z natury, a tak się oddawał rozmyślaniom i religijnym rozważaniom, że nie mógł się zajmować ani pasterstwem, ani kupiectwem, gdyż takie dwa zawody wybrali mu troskliwi rodzice. Toteż jego ojciec z ulgą zgodził się, aby przyjął pracę w administracji okręgu, zaproponowaną mu przez jednego ze szwagrów. Nanak przeniósł się więc do stolicy okręgu Sultanpur. Opowiada się, że był bardzo uzdolniony, że pracował ciężko i swoje obowiązki wykonywał bardzo sumiennie. W tym czasie ożenił się i żona urodziła mu dwoje dzieci. Wszystkie zaś wieczory spędzał śpiewając hymny ku czci Stwórcy. Z Talwandi przybył do niego jego przyjaciel muzułmanin Mardana, który był śpiewakiem i miał odegrać ważną rolę w jego karierze. Wkrótce wokół nich zgromadziła się nieduża grupa ludzi, których pociągały idee głoszone przez Nanaka. On sam jednak zaczął przeżywać jakiś kryzys wewnętrzny, a jego zapał religijny zaczął przygasać. Wtedy nagle przeżył moment decydujący, który ponad sto lat później przedstawiono w tekstach jako teofanię (czyli objawienie się Boga): „Pewnego dnia po kąpieli w rzece Nanak zniknął w lesie i w widzeniu został uniesiony do boskiej obecności. Podano mu puchar nektaru, który przyjął z wdzięcznością, Bóg mu rzekł wtedy: „Ja jestem z tobą. Uczynię szczęśliwym ciebie oraz tych, którzy przyjmą twoje imię. Ale ty idź i powtarzaj Moje Imię i spowoduj, aby inni uczynili podobnie. Wytrwaj nieskażony przez ten świat. Często powtarzaj Moje Imię. Wprowadzaj w czyn miłość bliźniego i miłosierdzie: wykonuj obmywania, sprawuj kult i odprawiaj rozmyślania. Dałem ci ten puchar nektaru jako zadatek Mojego uznania”. (M. A. Mac Auliffe: The Sikh Religion. His Gurus, Sacred Writings and Anthem, Oxford 1909, t. I, s. 33-34). Współcześni sikhowie są przekonani, że opowieść ta jest relacją o prawdziwym zdarzeniu wyrażonym poprzez symbole. Ich zdaniem puchar nektaru oznacza wstrząsające objawienie się Boga jako Prawdziwego Imienia, a zarazem powierzenie Nanakowi misji proroka. On sam tak o tym mówi w jednym ze swoich hymnów: „Byłem śpiewakiem bez pracy, ale Pan mi ją powierzył. Wszechmocny mnie nauczył: „Nocą i dniem śpiewaj moją Chwałę”. Pan wezwał tego śpiewaka na dwór. Obdarzył mnie szatą czci tych, którzy go wysławiają. On podał mi nektar w pucharze, nektar jego Prawdziwego i Świętego Imieniania” (zob. The Sacred Writings of the Sikhs, przełożył T. Singh, London 1960, s. 82).

 

Pod wpływem takich wrażeń Nanak miał wyrazić swe uczucia słowami, powtarzanymi codziennie po cichu przez każdego pobożnego sikha jako modlitwa poranna: „Jest tylko jeden Bóg, którego imię jest Prawda, Stwórca bez strachu, wrogości i nienawiści, nieśmiertelny, niezrodzony, istniejący sam przez się, wielki, hojny i pełen dobroci. Jedyny Prawdziwy był na początku. Jedyny Prawdziwy był przed wiekami. Jedyny Prawdziwy, o Nanaku, jest, był i będzie”. Po wyjściu z lasu gdzie przebywał przez trzy dni, Nanak milczał przez cały dzień, a następnego wypowiedział brzemienne w skutki stwierdzenie: „Nie ma żadnego hinduisty ani żadnego muzułmanina” (The Sikh Religion, cyt. Wyd., s. 35 i 37).

 

Było to stwierdzenie otwierające okres dalekosiężnej działalności głoszenia nowych zasad, mającej na celu oczyszczenie i pogodzenie oby tych religii. Nanak bowiem rozpoczął trwającą wiele lat wędrówkę przez tereny północnych i zachodnich Indii. Towarzyszył mu jedynie jego przyjaciel i bard Mardan, który akompaniował mu na swym instrumencie, kiedy Nanak śpiewał swe wzniosłe hymny, głoszące nową religię. Podczas swej wędrówki odwiedzali główne miejsca pielgrzymkowe hinduizmu i święte miejsca w Himalajach. Niezrażony odtrąceniem i wrogością przywódców religijnych Nanak głosił swą naukę na placach targowych, na ulicach i placach miejskich pozyskując zwykle niewielu zwolenników przed udaniem się w dalszą drogę. Wierzył, że Bóg, Prawdziwe Imię, sprawi, że ziarno przezeń rzucone przyniesie obfite owoce. Dopiero jednak po przybyciu do Pendżabu zaczęli odnosić sukcesy i zaczęła ich otaczać coraz większa grupa sikhów, co dosłownie w sanskrycie znaczy „uczniów”.

Jeste tutaj:   ProemialBibliotekaSikhizmWkład Nanaka w budowę sikhizmu
| + -